[ Pobierz całość w formacie PDF ]

W foyer ustawiono ślubne prezenty. Terri z trudem przeszła między pakunkami do
salonu.
Odwróciła się do Bena.
 To był piękny ślub, Ben. Każda panna młoda mogłaby sobie takiego życzyć.
Dziękuję za wszystko. Twoja rodzina jest wspaniała.
 Twoja również.
Zaczął rozwiązywać krawat. Pomogła mu.
 Zauważyłem, że Parker był bardzo zajęty pocieszaniem samego siebie.
Puls Terri nieznacznie przyspieszył.
 Miał nadzieję, że dostrzeżesz jego pocałunek. Lubię go i wierzę, że któregoś
dnia także i on odnajdzie swoją drugą połowę.
 Ja też. Creighton powiedział mi coś ciekawego.
 Tak?
 Zwolnił Marthę. Ostrzegł ją, że jeśli będzie robiła jakiekolwiek problemy
Parkerowi, oskarży ją, że bez pozwolenia wzięła firmowy samolot, by przylecieć
do Ekwadoru.
 A więc to w ten sposób dotarła do ciebie tak szybko!  Terri nie kryła
oburzenia.  Cieszę się, że Creighton się jej pozbył. Ze względu na was wszystkich.
 To najlepszy ślubny prezent, jaki mógł nam dać. Co chciałabyś teraz robić?
 Otworzyć prezenty na twoim łóżku.
 Dlaczego tam?
 Ponieważ wyglądasz na zmęczonego. Wiem, że cię boli. Może przyniosę ci
tabletki przeciwbólowe i przebierzemy się w coś luznego?
 Wszystko brzmi dobrze, z wyjątkiem prezentów.
 W takim razie zajmiemy się nimi innego dnia. Zresztą mam dla ciebie
niespodziankę.
Najwyrazniej spodobało mu się to, co usłyszał, bo w jego oczach zapaliły się
dwa ogniki.
 Tylko się pospiesz.
Jednego była pewna, lubił jej towarzystwo. Miała nadzieję, że jeśli to się nie
zmieni, nadejdzie dzień, w którym okaże jej, że pragnie czegoś więcej...
Ubrała się w szlafrok, odnalazła kasetę wideo, o którą jej chodziło i włożyła ją
do kieszeni.
W kuchni nalała wody do wazonu i włożyła do niego gałązkę łubinu. Potem
wzięła tabletki i ruszyła do sypialni Bena.
 Co to za niespodzianka?
Terri spojrzała prowokująco.
 Kapitan Rogers miał rację, mówiąc, że jesteś niecierpliwy.  Wyjęła z
kieszeni kasetę wideo i włożyła ją do odtwarzacza.  To ślubny prezent od Beth.
Kiedy na ekranie pojawił się tytuł  Niewidzialny mężczyzna", Ben zachichotał.
 Musiała się tego niezle naszukać  powiedziała z uznaniem Terri.
 Usiądz obok mnie.  Ben poklepał ręką łóżko obok siebie z taką miną, jakby
to była najbardziej naturalna rzecz pod słońcem.
Byłoby śmiesznie, gdyby usiadła na krześle. W końcu są teraz mężem i żoną.
Starając się zachowywać swobodnie, podeszła do łóżka. Westchnęła z ulgą i
oparła głowę na dłoniach. Film był świetny, ale po kilku minutach oczy zaczęły się
jej zamykać.
 Twój pomysł z izbą handlową jest doskonały. Ale bardziej zaciekawiła mnie
uwaga na temat tego, co jeszcze należałoby zmienić.
Terri otworzyła oczy.
 Nie będziesz oglądać filmu?
 Już obejrzałem.
 Chcesz powiedzieć, że już się skończył?
 Uhm, chyba wszystko przespałaś.
 %7łartujesz!  Terri spojrzała na zegarek. Ben miał rację.  Chrapałam?
Wybuchnął śmiechem.
 Nie powiem ci.
 Chrapałam!
 Jeśli to twój jedyny sekret, to nie masz się czym martwić.
A jeśli powiedziała coś przez sen? Jeśli wołała go po imieniu?
 O czym chciałbyś usłyszeć najpierw?
 O tym, co twoim zdaniem jest najważniejsze.
 Wszystko jest ważne.
 Mów.
Przygryzła wargę.
 Jesteś pewien, że chcesz rozmawiać o tym właśnie teraz?
 A dlaczego nie?
 No dobrze. Na statku mają mieszkać całe rodziny, a nie znalazłam w spisie
istniejących instytucji kliniki weterynaryjnej.
 Zarząd zadecydował, że na statku nie wolno trzymać zwierząt.
 Ale większość rodzin je ma. Dlaczego podjęliście taką decyzję?
 Z powodów czysto technicznych. Jest zbyt dużo procedur dotyczących
przewożenia zwierząt do różnych krajów. Obowiązują kwarantanny.
 To wszystko tłumaczy. Między innymi dlatego potrzebujesz izby handlowej.
Ktoś musi zadbać o to, aby oferowano różne usługi. Zapoznam się z tym tematem i [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • natalcia94.xlx.pl